Produkty do pielęgnacji twarzy+ szczera opinia

Cześć !
Od kiedy świadomie dbasz o swoją buźkę?  Pielęgnacja twarzy była dla mnie praktycznie obca. Od niedawna poznaje właściwości masek, peelingów, toników i innych specyfików dostępnych na rynku. Dziś podzielę się z Wami,które produkty warto kupić!


Moim ulubieńcem jest olejek do demakijażu twarzy i  oczu GOCRANBERRY.
Sprawdza się świetnie, nie uczula, dobrze zmywa makijaż, pozostawiając skórę nawilżoną i odżywioną. Konsystencja jest dość gęsta, produkt wydajny i wegański. Świetnie łagodził moją podrażnioną skórę.  Kupię ponownie.

W demakijażu pomaga mi ściereczka do mycia twarzy. Nie lubiłam zmywać makijażu, głownie przez demakijaż oczu. Wszystko się zmieniło po zakupie Kronborg washing glove.  Oczyszczanie twarzy stało się przyjemnością, Używanie szmatki skróciło mój demakijaż i wpłynęło na jego dokładność. Szmatkę po każdym myciu twarzy dokładnie piorę ręcznie, a raz w tygodniu w pralce. Po miesiącu czasu nie straciła na jakości i nadal świetnie się sprawdza. Dobrze współgra z wrażliwą twarzą 
i olejami. Kupię ponownie. 
Zastanawiam się nad zakupem sonicznej szczotki. Polecacie?

Oillan balance-nawilżający płyn micelarny. 


Producent: Produkt przeznaczony  do cery suchej, odwodnionej i wrażliwe. Intensywnie oczyszcza i nawilża.
Moja opinia: Mam mieszane uczucia co do tego produktu.Nie radzi sobie z mocnym makijażem. Jest delikatny, skóra po użyciu płynu nie jest ściągnięta, ani czerwona. Jest haczyk-nie nadaje się do oczyszczania skóry wokół oczu,podrażnia ją. W moim przypadku sprawdza się bardziej jako tonik. Moja siostra, posiadaczka cery atopowej i skłonnej do podrażnień ma twarz całą czerwoną po użyciu micerala, nie jest to produkt dla alergików. Obie byłyśmy bardzo zdziwione,że Oillan w swojej ofercie ma produkt, który powinien być dla osób z wrażliwą cerą,ale jednak nie daje 100% delikatności. Nie kupię ponownie.

Hiarunowa maska aktywnie nawilżająca. 


Jest to mój totalny ulubieniec,który uratował mój makijaż studniówkowy.  Moja skóra rzeczywiście jest bardzo nawilżona, jaśniejsza i gładsza. Maskę można nałożyć i po 20 min zmyć. Ja mając aktualnie problem ze suchą cerą zostawiam ją na całą noc, również używam pod makijaż. Jednym z plusów jest również lekkość produktu, ponieważ bardzo dobrze się wchłania, nie brudzi ubrań, poduszki itp. Jest to dobry produkt dla wrażliwej,suchej skóry z naczynkami. To własnie ona w głównym stopniu pomaga mi utrzymać w dobrym stanie cerę przy kuracji Izotekiem.  Z czystym sercem polecam! Świetny produkt dla Panny Młodej, która potrzebuje szybkiego nawilżenia kilka dni przed ślubem.Kupię ponownie.

AA Code Sensible serum do twarzy

Serum z 3% Silidine łagodzi podrażnienia, zaczerwienienia oraz uczucie pieczenia skóry. Wzmacnia naturalną barierę skóry i znacząco zwiększa poziom nawilżenia. Skóra staje się promienna, a jej koloryt wyrównany. Technologia CodeSn2 * chroni nawet wrażliwą skórę podczas wchłaniania silnie działających składników aktywnych.
Serum nie zrobiło na mnie wielkiego wow. Działa jak delikatny krem nawilżający, nie zauważyłam poprawy w stanie cery. Po użyciu maski nawilżającej, dobrze działa jako dodatek.  Nie poradził sobie z suchymi skórkami, nie rozjaśnił cery i uważam,że jest to za małe działanie dla cery suchej. Jestem na nie. Nie kupię ponownie.
Mokosh zielona glinka 


Wszyscy znamy doskonałe wartości glinek. Bardzo polubiłam się z zieloną glinką od Mokosh . Mieszam ją z olejekiem i nakładam na 20 minut, następnie zmywam i nakładam krem nawilżający. Musimy pamiętać,że taka pasta nie może zastygać na twarzy. Cera jest oczyszczona,rozjaśniona i wygładzona. Kupię ponownie.

Znacie któryś z tych produktów? Jestem ciekawa,jak sprawdził się u Was. Dajcie znać!

Komentarze

  1. Uwielbiam glinki :) W szkole korzystaliśmy z produktów Norel i dobrze je wspominam. Nie pamiętam jednak co to były dokładnie za kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawe kosmetyki, chyba żadnego nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ta maska Norel mnie zapchała i nie nawilżała jakoś szczególnie mojej suchej skóry :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O jej to fatalnie :( Ja niczego takiego u siebie na zauważyłam:)

      Usuń
  4. Nie miałam żadnego z tych kosmetyków,widzę że używasz zupełnie innych produktów do pielęgnacji twarzy niż ja ☺
    Pozdrawiam
    Lili

    OdpowiedzUsuń
  5. Marka mokosh ciekawi mnie od dawna.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawe produkty. Czekam na więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam nic z tych produktów :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Interesting beauty products. We keep in touch. xx

    OdpowiedzUsuń
  9. chyba wypróbuję to serum

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo fajna recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Taka ściereczka do demakijażu mnie kusi ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo ciekawe nigdy nie spodkałam sie z nimi

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetnie piszesz. Fajny wpis ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie znam żadnego produktu, żadnego nie stosowałam. Mam kilka swoich sprawdzonych, z których jestem zadowolona

    OdpowiedzUsuń
  15. Produkty warte wypróbowania, dziękuję za ich odkrycie! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie znam tych produktow, ale soniczna szczoteczkę polecam jak najbardziej.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Przegląd krótkich fryzur damskich

Rozświetlający Rytuał - LE PETIT MARSEILLAIS