środa, 23 marca 2016

Odstające włoski na długości i końcach

Cześć dziewczyny:)


Dzisiaj post poświęcony każdej dziewczynie,która zmaga się z problemem odstających włoków na długości czy puszeniu się,zaczynamy !




Długie włosy dodają kobiecości ale świetnie się prezentują podczas wakacji gdy wiatr rozwiera je,jednak długim włosom musimy poświecić więcej czasu podczas pielęgnacji. Jak wiecie sama mam problem z odstającymi włoskami u nasady.Nie,odstające włoski nie są wynikiem zniszczenia mechanicznego czy fizycznego.

U mnie są od momentu kiedy zaczęłam świadomą pielęgnacje,zaczęłam kuracje wewnętrzną i to spowodowało duży wyspy ale UWAGA ! - u mnie także na długości włosów. Taki efekt odstających włosków,które mogą wielu osobom a nawet fryzjerom wskazać na to,ze włosy są zniszczone występują przy włosach naturalnie cienkich i delikatnych.Niestety sama byłam świadkiem kiedy fryzjer nie umiał  u mnie odróżnić zjawiska puszenia sterczących włosków od zniszczenia.


Nie tylko ja mam taki problem,autorka włosów poniżej będąca u mnie dziś na podcięciu końcówek ma ten sam problem. 
Muszę przyznać,że włosy mojej koleżanki były zniszczone ale tylko końcówki dosłownie 4-5 cm,(co zostało już ścięte),moim zdaniem to nie jest dużo,poza tym włosy pięknie błyszczą,są miękkie i nawilżone.
Niestety patrząc się na zdjęcie każda włosomaniaczka czy fryzjerka powie,że włosy trzeba ściąć do tak zwanej "połowy",jednak Was zaskoczę! W rzeczywistości tak nie jest :)

Co można polecić w takiej sytuacji?)
- na pewno maskę,którą po umyciu szamponem będziemy trzymać 15-30 min a następnie spłuczemy.
- odżywkę do spłukiwania,którą będziemy trzymać 5-15min
- olejek zabezpieczający końce,który można nałożyć na długość włosów
- naturalny olej do włosów
- glutek z siemienia sprawdzi się świetnie !
- odpowiednia szczotka,która wygładzi odstające włoski
- płukanki

Inspiracja <3


Moja opinia : włosy mojej koleżanki po mimo stosowania szamponów koloryzujących,zniszczonych końcówek, są w dobrym stanie.Ładnie błyszczą,są miękkie i odżywione. a na żywo prezentują się bardzo dobrze. Jednak musimy pamiętać o pielęgnacji takich włosków :)


Jak ja radzę sobie z odstającymi włoskami na długości i końcach?
Nie mam wielkiego problemu z tym, ponieważ moje włoski odstają w partii długości a nie przy grzywce gdzie na pewno jest to zmorą.
Na co dzień nie przeszkadzają mi odstające włoski ponieważ występują one w dniu umycia a na następny dzień włosy są już delikatnie wygładzone.
Jednak są takie momenty w których chcę, żeby moje włosy zaraz po umyciu dobrze się prezentowały, nie puszyły na końcach. Wtedy myję włosy delikatnym szamponemi na delikatnie osuszone włosy bawełnianą koszulką nakładam balsam do włosów „darijra”, który trzymam minimum 15 min.
Po spłukaniu włosów, schną naturalnie, a następnie nakładam na długość małą ilośćolejku arganowego i przeczesuję szczotką z naturalnego włosia.
Drugą opcją jest olejowanie + szampon + odżywka+ olejek arganowy, trzecią opcją jest prostowanie włosów co u mnie zdarza się czasami raz na miesiąc, a czasem wcale.
Muszę zwrócić uwagę na to, że bez szczotki z naturalnego włosia nie uzyskałabym efektu objętości, a zarazem wygładzenia na długości. To właśnie d mojej szczotki zależy, czy końce będą wygładzone, czy sterczące. Polecam również płukankę octową – świetnie wygładza moje włosy.
Zapraszam na dokładny wpis na temat mojej włosowej historii : tutaj  
Jak Wy radzicie sobie z takimi włoskami ? 
Pozdrawiam MyLady <3

24 komentarze:

  1. Ja je po prostu spryskuję odżywką w sprayu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. mialam kiedys takie i pomoglo sciecie i noszenie koczka :) wlosy sie nie ocierały o cokolwiek

    OdpowiedzUsuń
  3. ja zauważyłam że stosowanie profesjonalnych produktów niweluje u mnei ten problem.... po prostu nienawidzę takich odstających włosków

    OdpowiedzUsuń
  4. Też mam ten problem ale keratynowe prostowanie włosów pomogło mi w stu procentach. Tylko że teraz jestem w ciąży i nie mogę zrobić tego zabiegu, a z kolei 4 miesiące po porodzie wypadnie mi 1/3 włosów, co jest naturalne, więc suma sumarum zabieg będę mogła wykonać dopiero za rok... Spróbuję Twoich porad. Najbardziej ciekawi mnie użycie siemienia lnianego.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja niedawno też zaczęłam bardziej świadomie dbać o włosy. Do tytułu włosomaniaczki zdecydowanie dużo mi brakuje, ale zauważyłam, że stosowanie masek czy delikatnych szamponów do włosów, świetnie na nie działa. Niedawno jeszcze kupowałam typowo drogeryjne produkty, oczywiście z SLS czy SLES, ale... od miesiąca myje włosy Alterrą i zdecydowanie mniej włosów mi wypada, chociaż z wypadaniem kudłów nie miałam w ostatnim czasie problemów! + stały się bardziej nawilżone, mniej puszące się. Pamiętam o regularnym ścinaniu końcówek, staram się ograniczyć kontakt z prostownicą do minimum (a kiedyś potrafiłam codziennie włosy prostować!) i coraz bardziej podobają mi się moje kudły, chociaż do ideału wciąż im daleko ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja po umyciu i lekkim podsuszeniu związuję włosy w warkocz i wtedy są bardziej wygładzone :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dobrze, że nie mam takiego problemu, ale świetne porady ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. ojjjj mój odwieczny problem....autorka włosów na zdjęciu ...to jeszcze nic...nie dość ze moje sterczą u nasady to tak się utrzymuje az po same końce i tam mam od urodzenia:/
    zapraszam do wspólnej obserwacji-ja już obserwuję :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj to współczuje :((
      Dziękuję i również obserwuję :)

      Usuń
  9. Ja też mam ten problem odstających włosków. :/ Wypróbuję Twoich porad, może coś pomoże.

    OdpowiedzUsuń
  10. ja nie mam raczej tego problemu, za to mi się włosy puszą na całej długości..

    OdpowiedzUsuń
  11. Płukanki octowej z pewnością wypróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Są dni, że moja fryzura trzyma się w ryzach, ale przy okazji większej wilgoci wyglądam jak nieopierzony kurczak. Wszystko mi sterczy :/

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja na szczęście nie mam problemów z odstającymi włoskami.

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam takie dni, że każdy włos jest w inną stronę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Też mam problem z czymś takim :/ Ale ścinać nie mam zamiaru. Póki co pielęgnuje i powoli comiesięcznym podcinaniem ścinam tylko.
    Mój blog ♥ Serdecznie zapraszam !

    OdpowiedzUsuń
  16. Moje włosy od zawsze żyją swoim życiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Znam to ;-) pojawilo sie w momencie kiedy pocieniowałam wlosy ;-) ja najczęściej nakladam odzywke b/s

    OdpowiedzUsuń
  18. Piękne masz te włosy <3 Chciała bym mieć tak długie, ale niedługo będę przedłużać i nakładać warkoczyki na kilka miesięcy żeby mi odrosły :)

    OdpowiedzUsuń
  19. hmm ja sobie nie radzę heh po prostu się przyzwyczaiłam ;D

    OdpowiedzUsuń
  20. Mnie odstaje mnóstwo malutkich baby-hair ;D

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja właśnie zamierzam wypróbować płukanki z octem,bo niestety zmagam się z tym problemem i nic mnie tak nie denerwuje jak te moje sterczące kosmyki:-(

    OdpowiedzUsuń
  22. great post dear :) kisses :)

    http://itsmetijana.blogspot.rs/

    OdpowiedzUsuń