poniedziałek, 13 lipca 2015

Witajcie :)

Dzisiejszy wpis będzie na temat domowej maseczki do włosów. 

Większość zna maseczkę do włosów z żółtka do,której dodaje się,np. olejek rycynowy czy naftę.Ja postanowiłam Żółtko połączyć  z żelem z siemienia lnianego.


JAK PRZYGOTOWAŁAM MASECZKĘ: 
1. Na samym początku gotowałam siemię lniane w wodzie przez 15 min.Następnie przesadziłam żel przez sitko do miseczki.
2. Do miseczki gdzie znajdowałam się żel dodałam i wymieszałam żółtko.
3. Na zwilżone wodą włosy nałożyłam maseczkę na 30 minut i nałożyłam czepek(można również zwykłą reklamówkę) a następnie ręcznik.
4. Po 30 min umyła włosy szamponem i nałożyłam odżywkę bez spłukiwania. 

EFEKT:
-  włosy miękkie w dotyku
-  błyszczące
-  włosy  dobrze się rozczesywała
-  dobrze odżywione
 Moje włosy po maseczce:)



Muszę się pochwalić,że na mojej pięknej wsi był koncert w tym roku Eweliny Lisowskiej ale niestety nie było za fajnie ale na Braciach było mega <3 

Pozdrawiam :) MyLady:*

19 komentarzy:

  1. U mnie żółtko się nie sprawdziło.Pisałam o tym tutaj:
    http://kolejnyblogkosmetycznowlosowy.blogspot.com/2015/03/niedziela-dla-wosow-3-bad-hair-day.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja to jest zbyt leniwa żeby robić swoje maseczki :P Choć z siemienia lnianego chętnie bym wypróbowała, bo słyszałam, że świetnie się sprawdza na włosach :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardo ładne włoski. Dawno stosowałam tą maskę, muszę sobie zrobić ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pamiętam, że kilka razy przygotowałam sobie taką maseczkę i spisywała się całkiem nieźle :)
    http://loveecosmetics.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mam tyle gotowych produktów do włosów, że nie myślę o robieniu własnych.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dawno nie robiłam sama żadnych produktów do włosów ;P

    OdpowiedzUsuń
  7. oj zazdroszcze tych koncertów;)

    OdpowiedzUsuń
  8. swietne wloski ;) czyzby Tryncza? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak Tryńcza :D skąd wiedziałaś? :)

      Usuń
    2. ponieważ pochodzę z tych okolic :)

      Usuń
  9. Nie próbowałam szczerze mówiąc maseczki z siemienia, chyba czas to zmienić, bo opakowanie siemienia leży w szafce i zbiera kurz :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja kiedyś zrobiłam sobie maseczkę z jajka, ale nie mogłam jej zmyć :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Muszę zobaczyć jaką muzę gra ta Ewelina Lisowska

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja niestety nie mogę znieść jajka na włosach:-) za to majonez sprawdził się dobrze :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ładny odcień włosów.

    A czemu na Lisowskiej nie było za fajnie?:):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję ślicznie :*,ponieważ śpiewała praktycznie to samo w kółko...do znudzenia,przy jej piosenkach bawiły się tylko dzieci.Bracia dopiero atmosferę ożywili :)

      Usuń
  14. uwielbiam maski na bazie jajek :)
    ja obecnie robię sobie jajko + olej z czarnuszki + olej lniany + miód
    i już po pierwszym razie widzę widoczną poprawę :)

    miłego weekendu kochana :*

    OdpowiedzUsuń